poniedziałek, 12 kwietnia 2010

No i po żałobie

Wprawdzie strona ma charakter typowo miejski, lokalny, apolityczny, to jednak trudno mi nie skomentować skandalicznej według mnie wypowiedzi jednego z posłów na temat tragedii w Smoleńsku sprzed dwóch dni. Poseł Górski (PIS) nie mógł powstrzymać się dłużej niż 2 dni od wyrażania swoich skrajnych poglądów i uzewnętrzniania swoich antyrosyjskich fobii.

Nie można za wiele wymagać od osób wypowiadających się anonimowo na forach internetowych, gdzie pojawiają się różne większe lub mniejsze niedorzeczności. Ale od posła na Sejm RP można by oczekiwać zachowania odrobiny umiaru, przynajmniej przez kilka dni po katastrofie.

W wywiadzie dla Naszego Dziennika postanowił on jednak podzielić się z czytelnikami nie tylko tym, że "Mam niemal pewność, że Rosjanie mataczą", ale także "Niewątpliwie Moskwa ponosi także moralną odpowiedzialność za tę katastrofę".

Najlepiej jednak samemu przeczytać ten wywiad, bo jakikolwiek komentarz jest tu właściwie zbędny. Niestety, ale najwyraźniej należy porzucić nadzieję, że kolejne tak tragiczne wydarzenie w dziejach naszego państwa, przyczyni się w końcu do bardziej budującego spojrzenia na historię i współczesne relacje z naszymi sąsiadami. Raczej będzie tylko kolejną cegiełką do rozwoju kultu martyrologii polskiej, tej najbardziej przez Polaków lubianej - czyli wschodniej.

Sam jestem zaskoczony dość otwartą postawą Rosjan w obliczu wypadku. Szczere współczucie zwykłych ludzi połączone z oficjalnym wsparciem władz daje podstawy, aby w obliczu takiej tragedii nawiązać bliższe i cieplejsze relacje. Teraz jestem już pewien, ze to wydarzenie nikogo nie zmieni, a nawet wielu utwierdzi w swoich fobiach.

Ta strona porusza przede wszystkim tematykę historyczną. Pokazuje, jak skomplikowane i czasem trudne były dzieje mojego młodego miasta. Najpierw germanizacja lokalnej kaszubskiej ludności przez pruskiego zaborcę, potem rozwój i zaraz katastrofa II Wojny Światowej z masowymi mordami, wysiedleniami i prześladowaniami. Później PRL i bolesne wydarzenia roku 1970. Jak na krótką historię trochę się tego zgromadziło.

Jednak nie można tej pamięci historycznej opierać na tych właśnie tragediach. Nie należy na tej pamięci hodować nienawiści, wrogości i niechęci do kogokolwiek. Nie można ciągle odgrzewać starych krzywd i projektować ich na wydarzenia teraźniejsze i przyszłe. Pamiętajmy, ale nie czyńmy z wielkich tragedii, porażek i klęsk podstaw naszej dumy narodowej. Tym bardziej, że sami jako naród, też musimy liczyć na mądrą pamięć historyczną naszych sąsiadów.

Historia mego miasta to przede wszystkim historia budowania, jedności wobec zagrożeń i problemów. Chciałbym, aby historia mego kraju była nieco bardziej zbliżona do dziejów mego miasta.

Jednak wygłoszona dziś przez jednego z księży homilia (tu można posłuchać) nie napawa optymizmem.

Autor: Paweł Różyński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz