środa, 31 marca 2010

Gdyńskie ulice - Morska - Mariusz Zaborowski

Ulica Morska to jedna z najdziwniejszych ulic Chyloni i to z kilku względów. Biegnie niemal aż z Wejherowa do Śródmieścia. Jest jedną z najważniejszych ulic w Gdyni, ale właściwie jej rola jako łącznika Małego Trójmiasta (Rumia, Reda, Wejherowo) z Gdynią jako początkiem Trójmiasta zaczęła się dopiero w latach 70 tych. Dotąd była uważana przez mieszkańców za polną drogę. Główną ulicą była wówczas Chylońska. Z czasem stała się jednak za wąska i przelotową stała się Morska. Myślę jednak, że jest to bardziej ulica gdyńska niż chylońska. Znajdują się przy niej trzy ważne budynki, ale... Szkoła Podstawowa Nr 10 stoi jako kontynuatorka Skansenu z ulicy Lubawskiej, Leśniczówka z kolei to ulica Wiejska, a Dom Towarowy “Chylonia” to również ulica Kartuska. Tak więc nie ma na Morskiej żadnego zabytku, czy charakterystycznej zabudowy dla tej ulicy. Jest jednak jej ważna rola dla Gdyni.

W części “chylońskiej” ulicę zamieszkuje prawie 2 tysiące mieszkańców, czyli około 6,5 % wszystkich mieszkańców dzielnicy. Pod tym względem jest dopiero szóstą ulicą Chyloni. Ale jej położenie powoduje, że wiele budynków stojących przy Morskiej należy do sąsiednich ulic. A żeby było jeszcze ciekawiej, niektóre budynki, w tym również blok, w którym mieszkam, należą do Morskiej, chociaż bez szczegółowej informacji bardzo trudno je znaleźć.

Kolejna kwestia to nazwa ulicy. Pewnie wszyscy doskonale pamiętamy, że jeszcze nie tak dawno była to ulica Czerwonych Kosynierów. Ciekawe jednak, czy pamiętamy, skąd wzięła się ta nazwa?

Otóż po agresji niemieckiej na Polskę podporucznik Kazimierz Rusinek, działacz socjalistyczny, utworzył z robotników Grabówka i okolic (w tym Chyloni) oddziały fortyfikacyjne ich wyposażeniem stały się łopaty. Gdy wróg się zbliżył, uzbroili się w kosy postawione na sztorc. Zostali nazwani Batalionem Gdyńskich Czerwonych Kosynierów. W pierwszym starciu z Niemcami zginęło 40 % składu oddziału. Zdobyte na Niemcach karabiny zmieniły z czasem wyposażenie żołnierzy - ochotników. Batalion i jego żołnierze stały się częścią wojsk walczących o Gdynię i okolicę aż do 19 września, czyli do końca walk o Gdynię i Oksywie. Mało się dzisiaj mówi o kosynierach, bo nie wiadomo, ile prawdy jest zawarte w informacjach o nich. Tym bardziej, że kolor czerwony w nazwie budzi przykre skojarzenia.

Pewnie tylko najstarsi mieszkańcy Chyloni i Gdyni pamiętają, że w czasie wojny ulica Morska nosiła imię jednego z głównych prominentów hitlerowskich na Pomorzu Alberta Förstera. Warto poświęcić parę słów również temu patronowi ulicy.

Albert Förster urodził się w 1902 r. w Fűrth i tam rozpoczął karierę w partii hitlerowskiej. Z zawodu był urzędnikiem bankowym. W 1930 r. został gauleiterem, czyli przywódcą NSDAP w okręgu, Gdańska (w 1941 r., w czasie największej potęgi III Rzeszy, gauleiterów było 43). W tym samym roku został posłem do niemieckiego parlamentu. Doprowadził do opanowania Wolnego Miasta Gdańska przez nazistów i za to w 1939 r. otrzymał awans na namiestnika prowincji Gdańsk Prusy Zachodnie. W 1947 r. został wydany Polsce i stanął przed Najwyższym Trybunałem Narodowym. Za zbrodnie przeciwko ludności polskiej został skazany na karę śmierci i stracony w 1948 r. A jako ciekawostkę można podać, że po niemiecku förster znaczy leśniczy.

Tak więc ulicę Morską nazywali i hitlerowcy, i komuniści, ale i tak zwyciężyła obecna nazwa. I miejmy nadzieję, że tak już pozostanie...


Autor: Mariusz Zaborowski
Artykuł opublikowany pierwotnie w gazecie dzielnicowej "Przegląd Chyloński". Uprzejmie dziękuję autorowi za wyrażenie zgody na jego publikację na niniejszej stronie.

2 komentarze:

  1. Albert Förster skazany w 1948, ale wyrok wykonano 28.02.1952

    OdpowiedzUsuń
  2. Akademia Morska jest na Morskiej, a z kolei Dom Towarowy "Chylonia" należy do Gniewskiej.

    OdpowiedzUsuń